Boczniaki w galarecie z agaru

Przepis: wegetariański, bez laktozy, bez cukru, bez chemii, bezglutenowy.

Boczniaki w galarecie z agaru
Wegetariański karp w galarecie, czyli boczniaki w galarecie agarowej

Prezentowany tu przepis to swego rodzaju zamiennik karpia w galarecie dla wegetarian. Tradycyjna potrawa wigilijna zawiera dwa składniki pochodzenia zwierzęcego: rybę oraz żelatynę, która pochodzi z kości zwierząt. Żelatynę bez problemu zastępuje agar-agar, czyli proszek z wodorostów o podobnych właściwościach. Nasz sklep internetowy poleca agarantę, czyli gotową mieszankę agaru z marantą, która według producenta lepiej imituje żelatynę. Galareta z agaru jest przystosowana do wyższych temperatur, czyli nie wymaga wstawiania do lodówki. Z tego też powodu nie topnieje w ustach. Nie ma doskonałego sposobu na imitację ryby za pomocą składników pochodzenia roślinnego i w tym przepisie nie próbujemy tego robić, po prostu zamiast ryby używamy innego składnika – boczniaków. Nasz sklep internetowy proponuje jednak dwa dodatkowe zabiegi – wykorzystanie w wywarze wodorostów kombu, które mogą dodać jeśli nie „rybnego”, to chociaż „morskiego” smaku całej potrawie, oraz przyprawy do ryby, która jest całkowicie wegańska, ale może przywołać skojarzenia smakowe bliskie potrawom rybnym.

Boczniaki w galarecie agarowej – składniki:

Boczniaki w galarecie z agaru – przepis:

  • Glony kombu (ok. 6 g, czyli ok. 1/4 opakowania) mocz w garnku z 1 l wody przez kilka godzin (możesz zostawić na noc w lodówce). W tym czasie znacznie zwiększą objętość.
  • Umyj boczniaki. Przygotuj marynatę z sosu sojowego tamari, soku z cytryn, oliwy i przyprawy do ryb. Marynatą natrzyj boczniaki i wstaw na kilka godzin do lodówki.
  • Po namoczeniu kombu garnek z wodorostami postaw na ogniu i doprowadź prawie do wrzenia, ale w ostatniej chwili zdejmij z ognia. Wodorosty wyjmij i wykorzystaj do innej potrawy, teraz potrzebujemy tylko smacznej wody, w której wodorosty się moczyły. W tym przepisie unikamy gotowania wodorostów kombu, ponieważ mogą w niepożądany sposób zmienić smak i konsystencję potrawy.
  • Do wody z wodorostów włóż włoszczyznę pokrojoną w plasterki, ziele angielskie, liście laurowe oraz pieprz ziarnisty i gotuj przez minimum godzinę. Przypraw do smaku solą himalajską. Jeśli wywar nie ma dość mocnego smaku, możesz dodać odrobinę kostki rosołowej (1 kostka na 1 litr wody).
  • Wyjmij z wywaru warzywa oraz przyprawy i do samej już wody włóż boczniaki. Gotuj 15 minut, po czym wyciągnij boczniaki.
  • Na półmisku rozłóż boczniaki, udekoruj je oliwkami, natką pietruszki, plasterkami limonki oraz marchewki z wywaru.
  • 6 g agaranty (1 saszetka) rozmieszaj dokładnie w 100 ml zimnej wody, po czym wymieszaj tę wodę z 400 ml wywaru warzywnego. (Uwaga! Nasz sklep internetowy ostrzega, że na opakowaniu agaranty jest błędne tłumaczenie, które sugeruje, iż 6 g wystarcza tylko na 100 ml galarety!). Doprowadź całość do wrzenia i gotuj 2 minuty, cały czas mieszając.
  • Przygotowaną płynną galaretą zalej półmisek z boczniakami i dekoracjami. Rób to ostrożnie, aby rozprowadzić płyn równomiernie po całej powierzchni, ale nie zbałaganić dekoracji.
  • Studź galaretę przez 3 godziny. Nie musisz jej w tym celu wstawiać do lodówki. Gotowe!

Galareta z agaranty (podobnie jak z samego agaru) wytrzymuje wyższe temperatury niż galareta z żelatyny, czyli pod tym względem nie wymaga przechowywania w lodówce (wkładamy ją do lodówki tylko po to, aby dłużej nadawała się do spożycia). W przepisie zamiast agaranty można użyć samego proszku agar-agar, stosując się do informacji na opakowaniu.

5 dań wigilijnych, które mogą wrócić do łask dzięki modzie na zdrowe odżywianie

5 dan wigilijnych, które mogą wrócić do łask dzięki modzie na zdrowe odżywianie

Wieczerza wigilijna wyróżnia się wśród świąt i uroczystości rodzinnych tym, że podaje się na niej posiłki tradycyjnie polskie i wyjątkowo zdrowe. Potrawy są bezmięsne, bogate w zdrowe tłuszcze i cenne składniki mineralne. Dieta wigilijna ma dużo wspólnego z popularnym dziś zdrowym odżywianiem i ta zbieżność ma ciekawą konsekwencję: w dzisiejszych czasach dużo łatwiej niż przed pięćdziesięciu laty kupić składniki potrzebne do przyrządzenia tradycyjnych potraw wigilijnych z dawnych czasów. Na przykład olej lniany nie jest już rzadkością, która pojawia się na krótko przed świętami na targu w podejrzanych butelkach bez etykiety, można go kupić przez cały rok z gwarancją wysokiej jakości. Poniżej prezentujemy 5 potraw wigilijnych, które odeszły lub zaczęły odchodzić w zapomnienie, ale mogą wrócić do łask dzięki nowoczesnemu trendowi na zdrowe odżywianie.

1. Siemienotka, czyli zupa z siemienia konopnego

Siemię konopne to nasiona konopi, podobne trochę do lnu, ale większe. W dawnych czasach nasiona konopi były chętnie wykorzystywane w kuchni, przygotowywano z nich olej, którym polewano kaszę, a w wigilię na Śląsku gotowano z nich zupę. Zupa została zapomniana, być może dlatego, że była bardzo wymagająca – nasiona trzeba było długo gotować, a potem przecierać przez sito. W dodatku główny składnik tej potrawy stawał się coraz trudniej dostępny. Jeszcze niedawno nasion konopi praktycznie nie dało się nigdzie kupić. Dzisiaj nasiona konopi stały się popularne na całym świecie ze względu na zdrowotne właściwości, m.in. dużą zawartość dobrego tłuszczu i wartościowego białka. Określane są jako superżywność. W sklepach ze zdrową żywnością półki się uginają od konopi w różnej postaci, na przykład nasz sklep internetowy Ekolubek.pl ma w ofercie nasiona konopi łuskane, olej konopny, mąkę konopną, białko konopne, kawę z nasion konopi i czekoladę z nasionami konopi. Mąka konopna, czyli mielone nasiona konopi, sprawia, że przygotowanie siemienotki jest dziś niezwykle proste. W zasadzie wystarczy zagotować wodę, wrzucić mąkę i przyprawić. Bardzo możliwe, że w związku z tym zupa znów wróci do łask w ciągu najbliższych lat.

2. Kasza z olejem

Dawniej przeciętny obiad na wsi stanowiła kasza polana tłuszczem (omaszczona). Jadano kaszę gryczaną, jaglaną, jęczmienną i nie tylko. Jadano nawet orkisz, który został zapomniany, a dziś wraca do łask jako nowinka z Zachodu. W zwykły dzień taką kaszę maszczono skwarkami, śmietaną lub zsiadłym mlekiem, a w dzień postny olejem roślinnym, zwłaszcza lnianym, ale także makowym, konopnym lub rydzowym. Czasem stosowano nie tyle olej makowy, co tzw. mleczko makowe, czyli sok i olej z rozgniecionego i ugotowanego maku. Była to też tradycyjna potrawa wigilijna: kasza z olejem lnianym, albo kasza z mleczkiem makowym. Pisze o tym na przykład XIX-wieczny etnograf Kolberg na temat zwyczajów lubelskich: „Na wiliję wieczorem skoro gwiazda zaświeci, według powszechnego zwyczaju jedzą siedm potraw: barszcz z grzybami lub kaszę z mlekiem makowem, kapustę, groch, placuszki z mąki pszennej łamane (ztąd łamańcami zwane) makiem i miodem okraszone, albo z makiem kluski, grzyby smażone w oleju z chrzanem, gotowane z miodem gruszki suszone i śliwki.”. Wszystkie składniki tych potraw były jeszcze niedawno bardzo trudno dostępne. Oleju makowego i konopnego nie dało się kupić. Nawet kasza jaglana była jeszcze dziesięć lat temu towarem egzotycznym. Wszystko to: kasza jaglana i inne kasze, olej lniany, konopny, makowy, doczekało się w ostatnich czasach wielkiej reaktywacji i jest dostępne przez cały rok, nie tylko w okolicach świąt.

3. Barszcz wigilijny z kwaszonych buraków

Tradycyjny barszcz czerwony przyrządza się z kwaszonych buraków (kwaszonych w podobny sposób jak ogórki). Kwaszenie było dawniej sposobem na konserwację żywności, właśnie dzięki kwaszeniu można było w środku zimy ugotować zupę z buraków. Kwaszenie jest jednak wymagające, dlatego też w ostatnich czasach Polacy zaczęli odchodzić od tej tradycji i coraz częściej to, co nazywane jest barszczem czerwonym, to zupa buraczana z dodatkiem octu albo mieszanki przypraw, mających imitować smak kwaszonych buraków. Jednak kwaszone warzywa na nowo zyskują popularność ze względu na zdrowe właściwości. Nasz sklep internetowy ma w ofercie całą kolekcję soków z kwaszonych warzyw: z buraków, kapusty, a nawet z selera, pietruszki czy brokułów. Sok z kwaszonych buraków to bardzo prosty sposób na przygotowanie tradycyjnego barszczu, wystarczy wymieszać go wywarem warzywnym i przyprawami.

4. Zupa migdałowa

Zupa migdałowa to zapomniane danie wigilijne z wyższej półki, dostępne dawniej tylko dla osób zamożnych. Przygotowuje się ją z mleka, ryżu i migdałów, z dodatkiem cukru i bakalii, np. skórki pomarańczowej. Jest to swego rodzaju budyń migdałowy. Czemu ta potrawa odeszła w zapomnienie? Być może ze względu na cenę i dostępność migdałów. Dziś jednak orzechy te są dość łatwo dostępne, a sklepy ze zdrową żywnością oferują także mielone migdały (tzw. mąkę migdałową), dzięki którym przygotowanie zupy to właściwie formalność. Popularność na całym świecie zyskuje ostatnio niezwykle podobna potrawa: zupa śniadaniowa z płatków zbożowych ugotowanych na mleku migdałowym, czyli na słodkawym napoju roślinnym imitującym mleko, z migdałów i wybranego zboża. Napój taki można kupić także w naszym sklepie internetowym. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by tradycyjna zupa migdałowa wróciła w najbliższych latach do łask, nie tylko jako danie wigilijne, lecz również jako pomysł na zdrowe śniadanie.

5. Kisiel żurawinowy

Kisiel żurawinowy wciąż znany jest w niektórych częściach Polski jako tradycyjne danie wigilijne. Powoli zanika, być może ze względu na to, że owoce żurawiny nie są powszechnie dostępne. Dziś jednak coraz popularniejsze są zdrowe soki owocowe tłoczone, nie z koncentratu (NFC). Takie soki smakują praktycznie tak samo jak świeży sok wyciskany domowym sposobem. Nasz sklep internetowy ma w ofercie m.in. sok z żurawiny bezpośrednio tłoczony 100%. Dzięki temu sokowi przygotowanie kisielu żurawinowego jest niezwykle łatwe: wystarczy posłodzić sok (cukrem lub swoim ulubionym zamiennikiem cukru), dodać mąki ziemniaczanej i zagotować.