Prosta szarlotka z bezą, na kruchym cieście z samopszy.

Postanowiłam sprawdzić jak mąka z samopszy sprawdza się w pieczeniu.

Samposza to prastara odmiana pszenicy, uprawiana już 7 tys. lat temu, która ostatnimi czasy wraca do łask. Zawiera ona o 50% więcej białka niż zwykła pszenica oraz jest bogata w cenne dla nas aminokwasy, których nasz organizm nie produkuje i musi dostarczać je z pożywienia (fenyloalaninę, tyrozynę, metioninę i izoleucynę). Jest bogata w witaminy i antyoksydanty. Ciasto z tej mąki ma ciekawy lekko orzechowo cynamonowy posmak oraz unikalny żółto brązowy kolor, który zawdzięcza wysokiej zawartości karotenoidów.

Samopsza wydaje się idealna na ciasto do szarlotki.

Co potrzebujesz na szarlotkę z bezą z mąki z samopszy?

składniki na kruche ciasto:

składniki na wypełnienie:

  • 1 ½ – 2 kg jabłek (ja mam jabłka od babci z ogrodu, niczym nie pryskane nie nawożone i pyszne 100 % ekologiczne jak zostaje to zjadamy albo dodaje do zupy owocowej)

składniki na bezę na górę szarlotki:

  • 4 białka
  • 0,5 szklanki cukru pudru trzcinowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekologicznego proszku do pieczenia

Jak upiec szarlotkę z mąki z samopszy?

Ciasto zagniatam ręcznie: schłodzone, pokrojone drobno masło szybko zagniatam z mąką z samopszy, żółtkami (białka zostawiam w lodówce), cukrem i szczyptą soli. Jeśli ciasto nie klei się ze sobą dodaję kwaśną śmietanę, jogurt lub kefir tak, by ciasto dało się zlepić w zwartą kulę.

Gotowe ciasto dzielę na 2 części: mniejszą i większą ( w stosunku 5/6), gdzie większa część będzie spodem ciasta, a mniejszą utrzemy na górę. Obie części formuję w kule i wstawiam do zamrażalnika, by się schłodziło. Czas chłodzenia to około 20 minut, w sam raz tyle, żeby przygotować jabłka.

Można ciasto przygotować dużo wcześniej, zamrozić i mieć na zapas. Wyjęte z zamrażarki, po rozmrożeniu jest od razu schłodzone i gotowe do kolejnego etapu.

Jabłka myję, obieram, kroję na ćwiartki, pozbawiam gniazdek nasiennych i ścieram na tarce o grubych oczkach. Do jabłek dodaję cukier trzcinowy (maksymalnie 2 łyżki), sypki cynamon cejloński, zmielone goździki (ja mielę sama ale można kupić już zmielone) i cukier waniliowy. Wszystko mieszam i odstawiam aż jabłka puszczą sok.

Po 20 minutach wyjmuję kulki ciasta z zamrażalnika. Większą częścią ciasta wykładam spód blachy, a mniejszą wkładam do lodówki. Ciasto wygniatam na blachę tak, żeby stworzyć też wysoki na około 1,5 do 2 cm brzeg. Nakłuwam widelcem (na całym dnie formy) i wstawiam do nagrzanego do 180 st. C piekarnika.

Piekę na środkowej półce (góra i dół) przez jakieś 10 minut, aż ciasto się zapiecze i zrumieni.

W tym czasie ubijam pianę z 4 białek z cukrem pudrem. Cukier puder dodajemy stopniowo w trakcie ubijania. Gdy masa jest już bardzo dobrze ubita posypujemy ją mąką ziemniaczaną połączoną z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy.

Jabłka przekładamy na sito i delikatnie odciskamy, sok można wypić lub użyć do zupy owocowej.

Wyjmuję już upieczone ciasto (zamykam piekarnik, by ciepło nie uciekało) wykładam na nie utarte jabłka lekko dociskając, na jabłka rozciągam masę białkową, a na całość ucieram na grubych oczkach tarki małą kulkę ciasta.

Wstawiam do piekarnika i kontynuuję pieczenie już tylko od góry i w temperaturze 120 -150 stopni, aż ciasto z wierzchu upiecze się i ładnie się zarumieni. Trwa to około 40 minut, następnie wyłączam piekarnik i zostawiam ciasto nie zaglądając do niego. Chodzi o to żeby beza doschła i miała chrupiącą skórkę.

Już od naszej cierpliwości zależy kiedy wyjmiemy ciasto… jeśli zrobimy to zbyt szybko beza będzie miękka ale gotowa do jedzenia. U nas w domu taką szarlotkę zaczynamy jeść jeszcze ciepłą ale czekamy z wyjęciem przynajmniej godzinkę od wyłączenia piekarnika żeby beza była chrupka…

Szarlotka z mąki z samopszy wychodzi fantastycznie, jest pyszna a większość ekologicznych składników kupicie w sklepie ekolubek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *